W Kasiowym pokoju.

Muszę uciec od Was wszystkich. Uciec gdzieś, gdzie godzinami będę stała w oknie patrząc na padający śnieg, zamiast mówić, śmiać się spłycając chwile czy pić. Kiedy Biffy Clyro będzie na głośnikach ja stanę za firanką i będę patrzeć. Jak kilka lat temu, najpiękniejszej zimy. Dobrze, że ktoś mi kiedyś pozwalał tak stać. Dobrze, że jest już daleko.