Pomalujmy cały błękit atramentem,
Niechaj zniknie razem z każdym nędznym mętem.
Schowam Cię pod moim parasolem,
Nad głową powieszę aureolę.
Nie odgrodzę od granitowego nieba,
Każdej duszy blasku tego jest potrzeba.
Zastanowię się nad Słońcem tego ranka,
Cienie rzuca wiecznie na mego kochanka.
Zamaluję więc mą pamięć czarną kredką,
Zanim bliscy gdzieś wywiozą mnie karetką.
Gdyż nie znajdę już spokoju na błękicie,
Księżyc, Księżyc kocham skrycie.

Dead Sons.