I radość niesiona echem,
Dobroć słowa, gestu, czynu.
I smutek jak wirus niszczący,
Żal głębiej się wtapiający.
Jakby zapomnieć o trawie
Co ciągle śni na jawie,
Jakby znikczemnić owoce
Śmiertelne w każdej epoce,
Jakby zapomnieć o wietrze
Czytającym wiersze.

Eskimo Joe.